Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Jeszcze jeden nieznany list Tolkiena

Strona 118 września 1967 byłby zwyczajnym dniem profesora Tolkiena, wypełnionym pracą i odpisywaniem na listy czytelników, gdyby nie to, że właśnie tego dnia syn, Christopher, po rozwodzie z żoną wziął ślub cywilny z obecną towarzyszką życia, Baillie (z domu Knapheis, po pierwszym mężu Klass – informacja pochodzi z książki Scull i Hammonda pt. The J.R.R. Tolkien Companion and Guide: Chronology, str. 708). Od wczoraj wiemy, że tego dnia prócz otrzymania listu od Raynera Unwina, profesor napisał dwustronicowy list do niejakiej Elise Honeybourne. List ten został wystawiony na sierpniową aukcję R&R, tzw. Enterprises’ August Auction (25 lipca 2007). Poniżej przedstawiam pełne tłumaczenie tego listu na język polski. Jest on o tyle ważny, że wyjaśnia motywy napisania Władcy Pierścieni i mówi też o zainteresowaniach Profesora nazewnictwem miejscowym w Anglii.

Ośmielę się rzec, że to bardzo hobbicka uprzejmość wysłać podarunek z okazji własnych urodzin!

18 września 1967

Droga Panno Honeybourne!

 

Serdecznie dziękuję za Panny wielkoduszny i zachwycający list, jeden z tych najbardziej rozgrzewających serce i dodających otuchy, jakie kiedykolwiek dostałem.

Jak wyjaśniłem w “Przedmowie” do amerykańskiego wydania w miękkiej okładce (Ballantine Books), Władca Pierścieni został napisany dlatego, że zapragnąłem “sprawdzić się z stworzeniu naprawdę długiej opowieści, która zdołałaby przykuć uwagę czytelników, rozbawić ich, zachwycić, a czasem nawet podekscytować lub głęboko poruszyć”. Jako wskazówkę miałem tylko własne odczucia, co jest atrakcyjne lub poruszające. I wielką przyjemnością (oraz niespodzianką) było odkryć, że tak wiele osób posiada podobne odczucia. Nikt jednak nie napisał do mnie cieplejszego listu i niewiele swoim ciepłem zbliżyło się choćby do niego.

Szczególnie jestem wdzięczny za Panny zamiłowanie do nazw własnych. Sprawiły mi one sporo kłopotów.

Panny nazwisko jest urocze i od razu nasunęło mi się możliwe jego pokrewieństwo. Musi pochodzić (jak wiele angielskich nazwisk) od nazwy wioski, jednak jedyne miejscowości o tej nazwie, o których wiem, to dwa przysiółki: Church H[oneybourne] (w hrabstwie Worce[ster]) oraz Cow* H[oneybourne] (w hrabstwie Glou[cester]). Leżą one niedaleko Blackminster, gdzie mój brat posiada małe gospodarstwo sadownicze, w rejonie, z którego mogę wywodzić swoich przodków po kądzieli (Suffieldów).

To tak świetna nazwa, że muszę w przyszłości znaleźć dla niej miejsce na bardziej kompletnej mapie Shire’u (o którą tak często się mnie prosi). Jest to jedna z tych stosunkowo rzadkich nazw, które znaczą to, co wynika bezpośrednio z ich formy. Mamy tu: strumień słodkiej wody i/lub strumień płynący przez kwieciste łąki.

 

Z wyrazami szacunku
i wdzięczności
J.R.R. Tolkien

[Dopisane długopisem:]
*Nawiasem mówiąc: Cow wydaje się zniekształceniem starszego Callow ‘Nagi’, może dlatego, że kraina była pozbawiona upraw [?].

Powyżej i poniżej przedstawiamy reprodukcję listu ze strony Tolkien Library:

Strona 2

Sierpniowa aukcja R&R rozpoczyna się 30 lipca i kończy 15 sierpnia. Oferty można składać online lub telefonicznie, faksem, emailem. Więcej informacji na stronie www.rrauction.com lub bezpośrednio u osoby odpowiedzialnej za aukcje: Elizebeth Otto elizebeth@rrauction.com .

 

Kategorie wpisu: Biografia Tolkiena, Listy Tolkiena

4 Komentarzy do wpisu "Jeszcze jeden nieznany list Tolkiena"

Brecht, dnia 26.07.2007 o godzinie 13:11

Wiadomo za ile został sprzedany ten list? ;)

Galadhorn, dnia 26.07.2007 o godzinie 14:19

Spróbujmy się dowiedzieć. A tak swoją drogą, warto by było może zebrać wszystkie polskie tłumaczenia listów, które poznaliśmy w ostatnich latach i wydać je w obiegu prywatnym. Zapraszam do tego tematu na Forum Elendilich: http://elendili.pl/viewtopic.php?p=85221#85221

Jak sądzicie, czy na podstawie tego listu można twierdzić, że w Shire znajdowała się wioska Honeybourne? W końcu Tolkien chciał taką nazwę umieścić na bardziej kompletnej mapie Shire’u.

Brecht, dnia 26.07.2007 o godzinie 17:29

Jak najbardziej słuszna inicjatywa, tym bardziej, że na oficjalne wydanie “Listów” vol. 2 poczekamy jeszcze pewnie długo. Tylko czy jest ich wystarczająca ilość by zapełnić choć parę stron? ;) Myślę, że równie dobrze zmieściłoby się to w którymś wydaniu “Simbelmynë”.

Elendilion - Tolkienowski Serwis Informacyjny » Blog Archive » Kolejny list Tolkiena na aukcji…, dnia 09.10.2007 o godzinie 12:04

[...] chcąc je nawet nanieść na mapę Shire (pisał już o tym w poprzednim liście to pani Honeybourne- tutaj), wykazując się przy tym biegłością i łatwością w odszukiwaniu znaczeń słów i nazwisk. Wspomina [...]

Zostaw komentarz