Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Dwie książki o jednym Hobbicie…

Return to Bag End Mr Baggins

Już niedługo ukażą się kolejno Mr Baggins (1 maja) i Return to Bag End (4 czerwca). Oba tomy tworzą The History of the Hobbit autorstwa Johna Rateliffa. Bardzo ciekawy wywiad z autorem tego dwutomowego opracowania, można przeczytać tutaj. O tej publikacji pisał Galadhorn na forum Elendilich:

Z opisu książki na Amazon.co.org wynika, że dowiemy się z niej jak J.R.R. Tolkien tworzył swoje pierwsze opublikowane dzieło o Śródziemiu. Otrzymamy pełną niepublikowaną wersję opowieści i wiele mało znanych ilustracji oraz niepublikowanych wcześniej map stworzonych przez Tolkiena. Historia Hobbita będzie opublikowana w dwóch tomach. Znajdziemy tam żywy i pełen informacji komentarz do Hobbita – dowiemy się jak doszło do napisania i wydania książki. Rateliff ukazuje wszelkie zmiany, jakich Tolkien dokonywał w czasie pisania i po wydaniu książki, wyjaśnia rozdział po rozdziale po co doszło do tych zmian i jak odzwierciedlają one zmiany koncepcyjne w mitologii Tolkiena. Poznamy formę Hobbita, gdy był on jeszcze opowieścią na dobranoc dla dzieci Profesora, gdy nie zapisano go nawet na papierze. Książka zawiera też treściwe przypisy i komentarze dotyczące czasu pisania, tego, w jakim sposób Tolkien włączył w tę opowieść elementy swojej mitologii, opisy przyrody i geografii, którą stworzył, przegląd tego, w jaki sposób Tolkien dokonywał uaktualnień w kolejnych wydaniach książki itd.

Tolkien™, czyli o ochronie pewnego nazwiska

Oficjalny znak towarowy TTEZe zdziwieniem zauważyłem ostatnio, że w niektórych amerykańskich fanzinach (np. w Minas Tirith Evening Star) słowo Tolkien opatrzone jest znamiennym oznaczeniem: ™, czyli ‚znak towarowy’. W każdym miejscu, gdzie pisano o Tolkienie, pojawiała się taka forma: Tolkien™. Skrajność, w jaką wpadli wydawcy owych fanzinów wynika po części z nadgorliwości amerykańskich fanów, po części z polityki prawnej spadkobierców praw autorskich Tolkiena. The Tolkien Estate aby chronić nazwisko Profesora nie pozwala na nieutoryzowane wykorzystywanie słowa Tolkien w nazwach produktów, firm, a nawet witryn internetowych. Dotyczy to między innymi domen w rodzaju tolkien.com, tolkien.org czy tolkien.pl itp. Przeczytaj resztę wpisu »

Nieznany wywiad z J.R.R. Tolkienem (1968)

Na stronie internetowej British Broadcasting Corporation (BBC), w dniu premiery Dzieci Húrina, pojawił się nigdy wcześniej nie emitowany wywiad z J.R.R Tolkienem. Rozmowa z pisarzem została przeprowadzona w roku 1968. Pod podanym linkiem znajdują się dwa wywiady. Drugi to pięciominutowy materiał przygotowany przez BBC z okazji premiery Dzici Húrina. Możemy usłyszeć i zobaczyć J.R.R Tolkiena oraz jego wnuka Adama Tolkiena opowiadającego o historii wydania książki. Na krotko pojawia się Alan Lee dzieląc się wrażeniami podczas przygotowywania ilustracji do publikacji. Zapraszamy.

Oba wywiady można zobaczyć tutaj.

St-Ursanne i John Howe – historia zaczęła się kilka lat temu….

PlakatZnakomity tolkienowski rysownik John Howe (www.john-howe.com) zaprasza nas na do miasta St-Ursanne (Szwajcaria) na wystawę swoich prac. Dzieła artysty wystawione beda w wielu punktach miasta. Zapowiadane są rownież imprezy towarzyszące, koncerty muzyki klasycznej i celtyckiej, festiwal średniowieczny, spotkania dotyczące twórczości J.R.R Tolkiena oraz filmy prezentowane w przerobionej fabryce “Fours à Chaux”.

„Przygotuj sie na spotkanie mitu i legendy, elfów i krasnoludow. Magowie zabiorą Cie na wędrowkę do świata Władcy Pierścieni” zapewniają na swojej stronie internetowej organizatorzy. Chyba nie pozostaje nam nic innego, jak udać się latem do St-Ursanne…

Powiedzcie o nas innym!

Nasz serwis informacyjny staje się coraz bardziej znany w polskim internecie tolkienowskim. Mamy nadzieję, że z biegiem tygodni staniemy się jednym z najpopularniejszych tego typu serwisów. Wraz z zaprzyjaźnionym Ostatnim Przyjaznym Domem oraz innymi stronami tego typu chcemy nieść polskim miłośnikom Tolkiena najświeższe informacje o sprawach tolkienowskich i fandomowych. Pomóżcie Elendilionowi stać się jeszcze szerzej znanym! Powiedzcie o nas innym! Orthored z Elendilich przygotował w tym celu dwa banery, które możecie wykorzystać na Waszych stronach internetowych:

Dzieci Húrina: porównanie angielskich wydań

Okładka W internecie pojawiły się pierwsze porównania anglojęzycznych wydań The Children of Húrin. Jak na liście dyskusyjnej Mythopoeic Society pisze Carl F. Hostetter, standardowe wydanie angielskie (HarperCollins) i amerykańskie (Houghton Mifflin) choć identyczne treścią, różnią się trochę formą. Na korzyść wydania angielskiego. Wydanie HarperCollinsa ma większy format stron, a tym samym grafik Alana Lee. Dodatkowo twarda oprawa jest wyższej jakości, podobnie jak papier. Zdaniem Hostettera zamawiając anglojęzyczne wydanie, lepiej zapłacić za wydanie angielskie niż amerykańskie.

O wydaniu deluxe pisał na forum Elendilich Telperion (mieszkający w Irlandii):

Trzymałem dziś w ręku wersję deluxe Children of Húrin… Muszę przyznać że jestem rozczarowany. Książka poza tłoczoną okładką ze złotym hełmem (…), i tekturową „koperta”, oraz zakładką nie różni sie wiele od standardowego wydania. Nie zauważyłem również żadnej różnicy w jakości papieru, ilość ilustracji jest taka sama. Chyba najbardziej widoczną różnicą jest cena… (80 euro w tej księgarni, normalne wydanie – również piękne – 17 euro). Przeczytaj resztę wpisu »

Marzenia polskiego tolkienisty

O czym marzy polski wielbiciel prozy Mistrza Tolkiena? Przede wszystkim o nowych, kolejnych publikacjach, tłumaczonych na bieżąco na język polski. Już na początku maja w nasze ręce trafią Dzieci Húrina, o czym pisaliśmy już bardzo wiele w naszym serwisie. Według Tolkien Estate (wpis Galadhorna z 21 kwietnia) nie pojawią się kolejne opowieści, np. Upadek Gondolinu. Nie oznacza to jednak, że „szuflada Tolkiena” jest pusta. Być może wcześniej czy później coś jednak wyjdzie na światło dzienne. Pamiętajmy, że im mniej skończona opowieść przez J.R.R., tym bardziej dopisana przez Christophera.

Na pewno wielką i wciąż w lwiej części niepublikowaną spuścizną pozostają materiały filologiczne, dotyczące języków – quenyi i sindarinu, a być może i innych. W wydawanych czasopismach – Vinyar Tengwar i Parma Eldalamberon co jakiś czas ukazują się odkopane i odkurzone „nowości”. Chociaż sam nigdy żadnego z tych periodyków w ręku nie miałem (są bowiem drogie i dość trudno w Polsce dostępne) słyszałem wiele słów gorzkiej krytyki pod kątem redaktorów. Czy nie miło byłoby wziąć do ręki wydawnictwo, będące kompletnym i dobrze opracowanym opisem chociażby dwóch najważniejszych elfich języków, ich wymowy, gramatyki, faz rozwoju? Nie chodzi tu o kurs, jakich dość dużo jest w Internecie, bo nie sztuka w tym, by sindarinem władać, ale by poznać te sztuczne, lecz jakże urokliwe języki. To oczywiście wszystko w sferze marzeń. Przeczytaj resztę wpisu »

„Fanfiki” a prawa autorskie Tolkiena

Fanfiki, czyli pisarska twórczość fanów to jedna z coraz popularniejszych form tolkienowskiego hobby. Miłośnicy książek Tolkiena próbują na własną rękę uzupełnić dzieło Profesora. Niestety najczęściej jest to grafomania, a nie dobra literatura. Ostatnio na swojej stronie internetowej The Tolkien Estate wypowiedziało się w sprawie opowiadań fanowskich. Oto przekład jednego z punktów F.A.Q.:

Czy mogę / ktoś może napisać/uzupełnić/rozwinąć swoją własną wersję jednej z niedokończonych opowieści Tolkiena?

Odpowiedź brzmi – NIE. Oczywiście możecie Państwo tworzyć cokolwiek dla własnej przyjemności, jednak nie ma możliwości aby czerpać jakiekolwiek zyski z takiej formy „fan-fiction”. Ponadto w dzisiejszych czasach zawładniętych przez internet, gdy na aukcjach internetowych spotkać można własnoręczne produkty kolekcjonerskie, musimy jasno stwierdzić, że Tolkien Estate nigdy nie autoryzowała i nigdy nie będzie autoryzować komercjalizacji i sprzedaży takiej twórczości. Estate służy ochronie integralności pism J.R.R. Tolkiena. Praca Christophera Tolkiena jako spadkobiercy spuścizny literackiej jego ojca zawsze polegała na publikowaniu najwierniej i najrzetelniej ukończonych i nieukończonych prac Tolkiena bez prób adaptacji czy upiększania.

Przeczytaj resztę wpisu »

Tolkien Estate w internecie!

Fragment strony TE

Chroniąca prawa autorskie J.R.R. Tolkiena fundacja The Tolkien Estate zaprezentowała ostatnio swoją nową próbną stronę internetową! Ładna graficznie, choć wciąż skromna, posiada kilka atutów. Przede wszystkim bardzo interesujące F.A.Q. (‚Często zadawane pytania’), gdzie dowiecie się szczegółów o wydawanej właśnie książce Dzieci Húrina (TE określa, że około 75% treści nowej książki znamy z Niedokończonych opowieści, że pewne odniesienia do tej wersji opowieści znajdziemy w HoMe II-V i XI oraz w opublikowanym Silmarillionie), o planach wydawniczych dotyczących książek Tolkiena (nie planuje się podobnych do Dzieci Húrina rozszerzonych wydań Upadku Gondolinu oraz Berena i Lúthien, ale TE nie wyklucza oddzielnych wydań z ilustracjami!), o braku woli do ekranizacji Dzieci Húrina oraz wielu innych ciekawych szczegółów. TE zadbało też o swój wizerunek (mocno nadszarpnięty wśród wielu fanów) i zastosowała public relations w formie formularza kontaktowego. Teraz każdy miłośnik Tolkiena może bezpośrednio, przy użyciu internetu, skontaktować się ze „strażnikami” praw autorskich Tolkiena. Sympatyczne jest zastosowanie sindarinu i quenya na stronie tytułowej witryny. Odnośniki do poszczególnych działów to: I-Chîn Húrin (sind. ‚Dzieci Húrina’), Centar (quen. ‚zapytania’ = F.A.Q.), Natsenómë (quen. ‚sieciowe miejsce’ = strona internetowa) i Mentar (quen. ‚[wysyłane] wiadomości’ = kontakt). Strona jest ilustrowana grafikami J.R.R. Tolkiena (to być może jedyna strona w internecie, która w pełni legalnie wykorzystuje grafiki Profesora). Warto zaglądać na stronę The Tolkien Estate, bo mogą się na niej pojawiać nowe treści. Autorzy obiecują bibliografię Tolkiena, artykuły i galerię grafik. Strona będzie miała swoją wersję francuską i hiszpańską. Firma, która zrealizowała stronę The Tolkien Estate to hic&nunc! z Marsylii (Francja).

Dzieci Húrina – kolejki w Nowym Jorku

Nie tylko tolkienowski fandom czeka na najnowszą książkę J.R.R. Tokiena. Jak donosi portal www.interia.pl , w Londynie i w Nowym Jorku, gdzie książka Dzieci Hurina
niedawno ukazała się w sprzedaży, cieszy się sporym powodzeniem. Przed księgarniami ustawiają się kolejki. Czy podobnie będzie w Polsce? Książkę zakupić można już teraz, w przedsprzedaży, między innymi na stronie www.merlin.pl i na stronie wydawnictwa Amber, gdzie będzie dostępna dzień wcześniej niż w sklepach, bo 8 maja. Cóż, pozostaje nam czekać!

← Późniejsze wpisy · Wcześniejsze wpisy →