Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Okładka polskiego Kullervo i apel do Wydawnictwa

kullervo_frontDziś wydawnictwo Prószyński i S-ka opublikowało zdjęcie okładki polskiego wydania Opowieści o Kullervo. Jest ładna, pasuje do całej serii, nawiązuje do okładki brytyjskiej i wykorzystuje fragment grafiki samego Tolkiena. Jest tylko jeden problem. Duży problem. Prof. Verlyn Flieger to… kobieta. Polskim odpowiednikiem tego imienia jest Werlena czyli złożenie Wery i Leny. Na okładce powinno zatem być:

Pod redakcją
Verlyn Flieger

Błagamy, poprawcie to zanim książka pójdzie do druku! A przy okazji publikujemy filmik z panią profesor Verlyn Flieger, czytającą swój ulubiony fragment z Hobbita.

J.R.R. Tolkien, Opowieść o Kullervo
– polska premiera w listopadzie!

akseli_gallen-kallela_-_kullervo_cursing_-_google_art_projectWydawnictwo Prószyński i S-ka przygotowało dla nas niezwykłą niespodziankę. 8 listopada b.r. ukaże się w przekładzie Agnieszki „Evermind” Sylwanowicz Opowieść o Kullervo J.R.R. Tolkiena (z komentarzem redakcyjnym prof. Verlyn Flieger) – tolkienowska premiera na rynku anglojęzycznym w ubiegłym roku. Dane książki:

ISBN: 978-83-8097-024-3
Tytuł oryginału: The Story of Kullervo
Data wydania: 08.11.2016
Format: 147mm x 208mm
Liczba stron: 272
Cena detaliczna: 39,90 zł

Niestety nie znamy jeszcze formy okładki (my prezentujemy obraz „Klątwa Kullervo” fińskiego malarza, Akseli Gallen-Kalleli), ale na pewno będzie ona utrzymana w stylu dotychczasowych okładek tolkienowskich u Prószyńskiego (czyli bardzo atrakcyjnych, autorstwa Bartłomieja Błaszkiewicza). Na stronach Prószyńskiego czytamy:

(…) to niepublikowana dotąd opowieść fantastyczna J.R.R. Tolkiena. Jej bohater jest chyba najmroczniejszą i najbardziej tragiczną spośród wszystkich stworzonych przez niego postaci. ?Nieszczęsny Kullervo?, jak nazywał go Tolkien, wychowuje się w gospodarstwie swego wuja Untamo, który zabił mu ojca, porwał matkę, a w dzieciństwie trzy razy usiłował pozbawić go życia. Trudno się dziwić, że młody chłopak wyrasta na pełnego gniewu i goryczy samotnika ? kocha go tylko siostra Wan?na, a strzegą magiczne moce czarnego psa Mustiego. Untamo, choć sam też włada czarami, boi się bratanka i sprzedaje jako służącego kowalowi Asemo. Kullervo zaznaje tam nowych upokorzeń ze strony żony kowala i w odwecie doprowadza do jej śmierci. Postanawia powrócić do domu i wywrzeć zemstę na zabójcy swego ojca, jednak okrutne przeznaczenie kieruje go na inną, mroczną ścieżkę i prowadzi do tragicznego finału.

Tolkien stwierdził, że ?Opowieść o Kullervo? była zalążkiem jego pierwszych prób tworzenia własnych legend. Niewątpliwie Kullervo był pierwowzorem Túrina Turambara, tragicznego bohatera ?Opowieści o dzieciach Húrina?, jednej z najbardziej przejmujących historii składających się na legendarium ?Silmarillionu?. Odczytana z rękopisu Tolkiena i opublikowana tu wraz z notatkami autora oraz jego szkicami na temat fińskiego eposu ?Kalevala?, który stanowił główne źródło inspiracji pisarza ? ?Opowieść o Kullervo? okazuje się jednym z najważniejszych, choć głęboko ukrytych fundamentów wykreowanego później przez Tolkiena świata. Jej związki z głównymi dziełami autora ?Władcy Pierścieni? przedstawia w szkicu, dołączonym do zredagowanych przez siebie materiałów, Verlyn Flieger, znana badaczka twórczości Tolkiena.

Talia tolkienowska Nimwen

Autorka tej niezwykłej talii kart, Nimwen z Forum Elendilich, napisała zwyczajnie:

Generalnie nie ma tam żadnych niespodzianek, po prostu przyszło mi na myśl, ze skoro kolory w kartach nie muszą być standardowe (trefl, pik, kier, karo), to można by zrobić coś po tolkienowsku.

Efekt naszym zdaniem zapiera dech. Z okazji Dnia Hobbita (który tradycyjnie w fandomie przypada na 22 września, choć nasi Czytelnicy wiedzą, że my dzień urodzin Bilba i Froda przeliczamy tak, że 22 Halimath przypada u nas na 16 września), prezentujemy Wam talię tolkonowskich kart do gry autorstwa Nimwen. Nasza ulubiona karta? Ta z pięcioramienną Gwiazdą Elendila!

k13 k18 k17 k16 k15 k14 k12 k11 k10 k9 k8 k7 k6 k5 k4 k3 k2 k1

Ballada o Aotrou i Itroun
– premiera tolkienowska listopada

Za wielkim morzem, pośród drzew
Brytanii, słychać wiatru śpiew,
fale o kamień tłuką się,
o jaskiń zrąb, Brytanii brzeg.

[początek utworu w tłumaczeniu J. Drzewowskiej, „Adaneth”]

tolkien_aotrou_itrounUtwór Tolkiena pt. The Lay of Aotrou and Itroun (ang. lay to ‚ballada’) jest utworem poetyckim złożonym z 508 wersów, który powstał w 1930, a opublikowano go w czasopiśmie Welsh Review in grudniu 1945. Imiona Aotrou i Itroun to bretońskie (język bretoński jest spokrewniony z walijskim – oba są związane z dziejami celtyckich Brytów) określenia ‚pana’ i ‚pani’. Tolkien wzorował swój poemat na „bretońskich balladach”, które były popularne w średniowiecznej literaturze angielskiej w XII w. Jak można go streścić. Jest to smutna opowieść, w której ścierają się cnoty epoki heroicznej i rycerskiej z wartościami chrześcijańskimi w kwestii instytucji małżeństwa.

Głównym źródłem mogła być dla Tolkiena pieśń znana jako Le Seigneur Nann et la Fee. Utwór został opublikowany tylko raz – w 1945 w piśmie The Welsh Review. Od tego czasu był trudny do znalezienia w archiwach. Na szczęście wydawnictwo HarperCollins planuje wydać ten utwór. Premiera książkowa z tekstem Tolkiena i komentarzem znanej badaczki Profesora, prof. Verlyn Flieger ukaże się już 3 listopada b.r.!

tuor-pl

Ale utwór ma też własną polską historię tłumaczenia i edycji. Polscy tolkieniści mogą go znać dzięki naszemu czasopismu Simbelmynë. Jesienią 2005 r. w numerze 24 tego tolkienowskiego periodyku opublikowaliśmy Balladę o Aotrou i Itroun w świetnym przekładzie Joanny „Adaneth” Drzewowskiej z jej komentarzem dotyczącym tłumaczenia, z ilustracją wykonaną specjalnie dla Simbelmynë przez uznaną niemiecką artystkę Anke Eissmann (zobacz stronę artystki) oraz z trzema innymi ilustracjami Macieja Wygnańskiego, a także z artykułem Ryszarda „Galadhorna” Derdzińskiego „J.R.R. Tolkien i bretońskie lais, czyli o odnowieniu pewnej tradycji literackiej”. W listopadzie na naszych stronach opublikujemy reedycję tego numeru Simbelmynë w formie pliku pdf!

Tolkien jako nazwisko pochodzenia bałtyckiego

tolkien_prussischJako uzupełnienie naszych badań, które najlepiej streszcza artykuł O rycerzu Tolkienie, Czerwonym Wilku i Pięknym Lesie prezentujemy dzisiaj skan z niemieckiej książki 4444 ostpreußische Namen prußisch enklärt Heinza Georga Podehla (str. 74, książka z lat 70.). Autor dowodzi tu, że nazwisko Tolkien pochodzi od pruskiego (bałtyckiego) *Tolkínas.

Tolkien zapewne nie miał racji w swoim liście nr 349. W odpowiedzi na list pani E. R. Erhardt 8 marca 1973 stwierdził, że jego nazwiska Tolkien nie należy łączyć z bałtyckimi określeniami ‚tłumacza, interpretatora’, np. litewskim tulkas. We współczesnych niemieckich opracowaniach onomastycznych nazwisko Tolkien łączy się z Prusami Wschodnimi, z okolicami naszej wsi Tołkiny w woj. warmińsko-mazurskim, ze żródłosłowem bałtyckim.

Jak dowodziliśmy tego w naszych tekstach (patrz wyżej), nazwisko to dostało się najpewniej do języka niemieckiego w średniowieczu. Z Prus Wschodnich rozprzestrzeniło się w Północnych Niemczech i przez Saksonię trafiło do Anglii w XVIII w.

David Day The Battles of Tolkien – zapowiedź

51hsyd7mm-l-_sx332_bo1204203200_

David Day to kanadyjski badacz Tolkiena, który ma swoim koncie takie książki jak Bestiariusz Tolkienowski, Pierścień Tolkienia czy niewydane w Polsce Tolkien. The Illustrated Encyclopedia i The Hobbit Companion. W marcu przyszłego roku na półkach księgarni pojawi się kolejna jego książka, tym razem sięgająca po temat bitew i walk. The Battles of Tolkien (Bitwy u Tolkiena), bo tak zatytułowana będzie ta pozycja, pozwoli nam lepiej spojrzeć na wielkie bitwy, jakie rozegrały się między siłami dobra i zła w Śródziemiu. Nie tylko na wielkie bitwy, ale też na pomniejsze potyczki. David Day w książce zastanawia się jak na wyniki starć wpłynęli ludzie (elfowie/orkowie/itp.), broń i taktyka. Nie zabraknie odwołań do mitologii, po którą Tolkien sięgał pisząc swoje dzieła. Książka wzbogacona będzie mapami oraz kolorowymi ilustracjami.

Książkę można zamówić na Amazonie za $15.99. Dostępna będzie 14 marca 2017. Trzeba też dodać, że jest to praca nieoficjalna, nie mająca autoryzacji Tolkien Estate.

Audycja Tolkien: The Lost Recording

tolkien_merton_college-670x377W 1968 stacja BBC 2 nadała film dokumentalny o J.R.R. Tolkienie, zatytułowany Tolkien in Oxford. Jednak w materiale, który wyemitowano, znalazła się tylko niewielka część wywiadu, który Profesor wówczas udzielił. Ponieważ Tolkien nieczęsto udzielał wywiadów, a ten był jednocześnie ostatnim wywiadem przez niego udzielonym, jest on szczególnie cenny. Przez lata sądzono, że reszta materiału zaginęła. Kiedy jednak producent dokumentu, Leslie Megahey (dla którego ten film w 1968 był początkiem kariery), odnalazł kasetę z nagraniem i podzielił się odkryciem z doktorem Suartem Lee, badaczem Tolkiena, ten postanowił odnaleźć w archiwach BBC oryginalne taśmy. I tak historia poszukiwań stała się tematem audycji: Tolkien: The Lost Recordings (Tolkien: Zaginione Nagrania). Jest to rozmowa z osobami, które pracowały nad dokumentem lub które znały Tolkiena. To ich wspomnienia z tamtego czasu, podróż po planie nagrań i opowieść o współpracy z Profesorem. Audycja pozwala też dowiedzieć się tego i owego o samym Tolkienie i jak jego twórczość była wówczas odbierana. W programie wzięli udział m.in. profesor Tom Shippey i doktor Dimitra Fimi. W tle rozbrzmiewają dźwięki filmu z 1968. Audycja została nadana w BBC Radio 4 w sobotę, 6 sierpnia. Jeżeli ktoś ją ominął, nic straconego, trwające prawie godzinę nagranie dostępne jest do odsłuchania na stronie: http://www.bbc.co.uk/programmes/b07mvd5z.

Natomiast sam półgodzinny dokument Tolkien in Oxford można obejrzeć poniżej:

Wakacyjne spotkanie tolkienowskie w Katowicach

Już za tydzień, w sobotę 6 sierpnia o godzinie 14.00, w Śląskim Klubie Fantastyki (mieszącym się przy ulicy A. Górnika 5) odbędzie się wakacyjne spotkanie Sekcji Tolkienowskiej i sympatyków. Tradycyjnie w planach są rozmowy na tematy wszelakie, choć zwykle wychodzące od Tolkiena, lub o niego zahaczające. Nie zabraknie również ciastek i herbaty. Serdecznie zapraszamy, niezależnie od stopnia tolknięcia. Aby zachęcić do przyjścia, prezentujemy sprawozdanie z poprzedniego spotkania, autorstwa Marigold (oryginalnie opublikowane na Forum Elendili):

Tym razem przyjęła nas gościnna biblioteka (nr 30) na Rybnickiej w Katowicach. Spotkaliśmy się w sali, w której do końca lipca pokazywana jest część naszej wystawy tolkienowskiej z Biblioteki Śląskiej, a spotkanie zasadniczo było poświęcone rozmowie o smokach u Tolkiena. Czy pamiętacie takiego smoka jak Skat? Albo to, że smoków było wiele rodzajów, które można pogrupować w kilka kategorii: pełzające, chodzące i latające, zimne plujące jadem i gorące zionące ogniem? I to, że Glaurung nie miał skrzydeł… Eliriena przeczytała fragment wywiadu z dźwiękowcem pracującym przy Hobbicie, który opowiadał z jakich składowych zmiksował ryk Smauga, otóż: dziesięć warczących aligatorów i przetworzony głos córki ;).

Drugą częścią spotkania były warsztaty tworzenia smoków (nie, nie przenieśliśmy się do lochów Angbandu), został narysowany szablon cielska i skrzydeł smoka, który następnie posłużył do wycięcia elementów smoka z kartonu, kartonowe części zostały posklejane, druciki posłużyły jako linki napinające skrzydła i już po dwóch godzinach pod sufitem sali bibliotecznej zawisły kolorowe latające gady.

Tolkien na Kapszlaku

13516328_10154955674123662_1440565938760356743_nPo naszym artykule Wakacje z Tolkienem napisał do nas brat Kacper z Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów z informacją o jeszcze jednym wakacyjnym tolkienowskim wydarzeniu. Rekolekcje z Władcą Pierścieni, bo o nich mowa, to skierowane młodzieży z gimnazjów i szkół średnich rekolekcje oparte na fabule dzieła Tolkiena, organizowane właśnie przez Kapucynów. Odbędą się w terminie 3-8 lipca w Pyzówce koło Nowego Targu. Zatem oprócz rekolekcyjnej atmosfery skupienia nie zabraknie wędrówek po górach. Więcej szczegółów na http://kapszlak.kapucyni.pl/wakacje-2016/rekolekcje-z-wladca-pierscieni.

VI Spotkanie „Tolkienowskiego Wrocławia” – relacja

wroclaw_1W maju minął rok od pierwszego spotkania w ramach grupy „Tolkienowski Wrocław”, którą tworzą miłośnicy twórczości Profesora Tolkiena ze stolicy Dolnego Śląska. W związku z tym w niezwykłej gotyckiej kawiarence „Rozgrzej Duszę” przy kościele dominikanów w centrum miasta spotkała się grupka fascynatów i aktywistów tolkienowskich. I my tam byliśmy, dorwiniońskie za Tolkiena piliśmy! Redakcje naszego serwisu reprezentowaliśmy ja – Galadhorn – oraz mieszkający we Wrocławiu Telperion. Spotkaliśmy nasze wspaniałe koleżanki z Wypraw Tolkienowskich, Agnieszkę i Olę, poznaliśmy Konrada – gospodarza „Rozgrzej Duszę” oraz kilkoro innych przemiłych wrocławskich tolkienistów. Poznaliśmy piękne miejsce, do odwiedzania którego zachęcamy Was wszystkich. W chłodnych podziemiach (co było zbawienne przy wczorajszym upale) Konrad z żoną stworzyli prawdziwie tolkienowską oazę, w której znajdziemy i niezwykły regał z wspaniałymi książkami tolkienowskimi (są tam na przykład wszystkie ważne prace prof. Verlyn Flieger!), i śródziemny wystrój. Była okazja powspominać nasze dwie Wyprawy do Brytanii Śladami Tolkiena (już niedługo na „Elendilionie” poznacie wspaniałą relację Magdaleny Słabej), obejrzeliśmy slajdy przygotowane przez Agę i Olę, porozmawialiśmy o różnych tolkienowskich sprawach. To był naprawdę miły czas.

Serdecznie dziękujemy!

wroclaw_2

Uczestnicy spotkania w „Rozgrzej Duszę”

Przydatne odnośniki:

Kawiarnia „Rozgrzej Duszę”
Grupa „Tolkienowski Wrocław”

Wcześniejsze wpisy →