Aktualności ze świata miłośników twórczości Tolkiena

Wyrusz z Szarej Przystani razem z Władcą Pierścieni LCG

Szara PrzystańJuż za kilka dni, 11 lutego, dzięki wydawnictwu Galakta, na polskim rynku pojawi się kolejny już rozszerzenie do gry Władca Pierścieni LCG, tym razem zatytułowane Szara Przystań. Dodatek pozwoli wyruszyć bohaterom w morze, walczyć z korsarzami z Umbaru i odkryć ruiny zaginionego Númenoru. Zawierać będzie trzy nowe scenariusze, w których gracze obejmą dowodzenie nad elfickimi okrętami, z których najważniejszym będzie Ścigaczem Snów. Rozszerzenie wprowadza nową mechanikę nawigacji – bohaterowie będą musieli wykonywać test żeglugi. Udane pozwolą płynąć właściwym kursem i podróż nie będzie szczególnie niebezpieczna, ale zboczenie z kursu ściągnie na drużynę wiele problemów.

Poza rozszerzeniem, planowane są również zestawy przygodowe, zawierające dodatkowe scenariusze i karty wspomagające graczy. Dotychczas ukazały się:
Flight of the Stormcaller
, The Thing in the Depths, Temple of the Deceived i The Drowned Ruins – na razie brak informacji o polskich wersjach.

Podobnie w przypadku pozostałych rozszerzeń, Szara Przystań wymaga podstawowej wersji gry Władca Pierścieni LCG do rozgrywki.

Więcej na: http://galakta.pl/ahoj-przygodo-szara-przystan-juz-w-lutym

Polski fandom tolkienowski –
Stowarzyszenie Miłośników Śródziemia „Ennorath”

Elendilion chce być miejscem wymiany informacji o różnych inicjatywach całego polskiego fandomu tolkienowskiego. Specjalnie dla nas o „Ennorath” czyli Stowarzyszeniu Miłośników Śródziemia pisze Michał „Radi” Rukasz. Zapraszamy do lektury. Polecamy to stowarzyszenie Waszej uwadze.

Kontakt: www.facebook.com/SMS.Ennorath (Facebook), http://ennorath.pl/ (strona)

Loga-i-Znaki-Ennorath3-300x300Stowarzyszenie Miłośników Śródziemia to inicjatywa, która wyrosła wokół dorocznego zlotu fanów Tolkiena „Ennorath”. Zlot odbywa się od 2008 roku w ostatni weekend lipca w różnych częściach Polski ? w ostatnich latach byliśmy pod Radomiem, pod Starogardem Gdańskim czy pod Ostrzeszowem i ma formę dwudniowej gry terenowej z elementami LARP-a, oraz trzeciego dnia turniejowo-integracyjnego. W trakcie gry terenowej odtwarzamy Śródziemie u krańca trzeciej Ery. Zebrani jesteśmy w plemionach takich jak Elfowie, Rohirrimowie, Orkowie, Umbarscy Korsarze i inni. Zadania wykonujemy poprzez walkę pomiędzy Siłami Ciemności i Wolnymi Plemionami (broń bezpieczna i łuki LARP-owe), oraz poprzez skradanie się, rozmowy z napotkanymi postaciami, poszukiwanie przedmiotów, obleganie obozów i akcje nocne. Trzeciego dnia mamy turnieje ? wiedzy tolkienowskiej, łuczniczy, szermierczy i bardów. Każdy dzień kończymy wspólnym ogniskiem.

en1Prezesem naszego Stowarzyszenia jest Nazgul. Ma on zawsze łeb na karku.
Przynajmniej swój. Fot. Paulina Zabost

en2Przewodnik plemienia Orków w 2012 roku. Fot. Paulina Zabost

Zlot jest niesłychanie integrującym wydarzeniem, które pozwala nawiązać kontakt z równie jak my szalonymi ludźmi i nawiązać wieloletnie przyjaźnie oraz zrelaksować się wśród szumu drzew czy śpiewu barda. No i oczywiście pozwala przekroczyć wrota Śródziemna!

en3
Rohan na Zlocie w 2014 roku. fot. Agnieszka Kryszczyńska-Krauze

en4
Plemię Krasnoludów w 2015 roku. Fot. Marcin Bronowski

Dziś poza Zlotem Stowarzyszenie organizuje także Dni Czytania Tolkiena (Warszawa, Trójmiasto i Wrocław) oraz comiesięczne spotkania tolkienowskie w Warszawie. Na kolejne z nich, które odbędzie się 6 lutego, serdecznie wszystkich miłośników Tolkiena zapraszamy. Będzie okazja poznać się, porozmawiać i przekonać czy nie warto dołączyć do naszej zakręconej ekipy.

en5Przekrocz z nami wrota Śródziemia! Zachód słońca na Zlocie w 2013 roku.
Fot. Oliwia Kucharska (MadebyDun)

Mapy wyobraźni – relacja

W Katowicach w dniach 21-23 stycznia 2016 w Centrum Informacji Naukowej i Bibliotece Akademickiej (CINiBA) odbyła się międzynarodowa konferencja Fictional Maps International Conference 2016 poświęcona zagadnieniom map światów fantastycznych. Zapowiadaliśmy ją wcześniej (tutaj). A dziś prezentujemy Wam relację, którą specjalnie dla nas napisał dr Marcin Niemojewski (Uniwersytet Warszawski), uczestnik konferencji.

25501-1-1355124142

Fikcyjna mapa nie jest jedynie przewodnikiem po wyobrażonej przestrzeni, wspierającym jej literacki opis. W istocie jest fundamentem konstrukcji imaginacyjnego uniwersum i nadaje mu realność, a zazwyczaj urasta też do rangi samodzielnej opowieści, współbrzmiącej z towarzyszącą jej narracją, ale oferującej własną wyprawę w głąb nieznanego – taka teza, w różnych wariantach, ilustrowana bogatym materiałem, powracała nieustannie w wystąpieniach, prezentowanych podczas konferencji „Fictional maps”. To niezwykłe sympozjum, zorganizowane Ośrodek Badawczy Facta Ficta, odbyło się w Katowicach, w gościnnych wnętrzach biblioteki Uniwersytetu Śląskiego (bywalcom – i nie tylko – znanej jako CINiBA) od 21 do 23 stycznia. Określenie „niezwykłe” nie pełni tu wcale roli dekoracyjnego epitetu, bo spotkanie to rzeczywiście miało szczególny charakter. Po pierwsze, szeroko rozumiana tematyka fantastyczna wciąż jeszcze w obszarze polskiej refleksji akademickiej traktowana jest z pewnym dystansem i wydarzenia naukowe o skali i założeniach katowickiej konferencji, zwłaszcza te przekraczające granice dyskursu literaturoznawczego, należą do rzadkości. Po drugie, tytuł konferencji nieprzypadkowo podaję w jego oryginalnym, angielskim brzmieniu, bo do Katowic przybyli entuzjaści fikcyjnej topografii reprezentujący uczelnie i instytucje z kilku kontynentów. Wykład inauguracyjny wygłosił dr Stefan Ekman, szwedzki badacz fantastyki naukowej i fantasy. Wśród prelegentów znalazły się: Ana Lucia Beck, związana z uczelniami z Brazylii i Wielkiej Brytanii, Anna de Vaul i Jennifer Marquardt z Wenzhou-Kean University w Chinach (ta akademia miała, co godne odnotowania, bardzo silną reprezentację), Miyuki Yamada z Tokio, Sara Luchetta z Padwy oraz Jessica Miller, przybyła z Australii. Panowie w gronie gości zagranicznych stanowili grupę mniej liczną, co nie znaczy, że mniej barwną: oprócz Stefana Ekmana podzielili się swymi rozważaniami o fikcyjnych mapach Meirion Jordan, kolejny przedstawiciel chińskiej uczelni, Thomas Scott Dixon z Indii oraz Dimitrios Xanthakis z Kanady. Wymieniam te nazwiska nie tylko z kronikarskiego obowiązku, ale by podkreślić, że określenie „międzynarodowa” w nazwie konferencji było w pełni uzasadnione. Nie sposób wymienić tutaj wszystkich polskich uczestników spotkania, co, mam nadzieję, zechcą mi wybaczyć, należy jednak zaznaczyć, że do gościnnych, witających wszystkich mocnymi promieniami słońca i lekkim, ożywczym mrozem Katowic przyjechali z Krakowa, Lublina, Opola, Torunia, Warszawy i Wrocławia; rzecz jasna, nie zabrakło na tej liście samych Katowic.

Przeczytaj resztę wpisu »

Hobbit w Warszawie!

wymysioerysNiedawno pisaliśmy o sztuce Hobbit. Hejn an cyryk w wymierającym języku wilamowskim (tutaj). Zaprezentowaliśmy też inne tolkienowskie tłumaczenia na język wymysiöeryś (tutaj). Okazało się, że inicjatywa w Wilamowicach została przez Was uznana za jedno z najważniejszych tolkienowskich wydarzeń roku 2015 (tutaj). Dziś chcemy Was zaprosić na wilamowskie przedstawienie Hobbit w Warszawie!

Trwają już ostatnie przygotowania do wystawienia spektaklu w wilamowskim etnolekcie – w wymysiöeryś – w Teatrze Polskim w Warszawie. Mamy możliwość rezerwacji czterech (np. dwóch podwójnych) wejściówek na wydarzenie i chcielibyśmy zapytać Was czy warszawscy tolkieniści byliby zainteresowani przybyciem? Hobbit. Hejn an cyryk zostanie wystawiony w Teatrze Polskim w Warszawie 26 lutego 2016 o godzinie 11.30. Poza spektaklem w planie jest też krótki wykład pani dr Olko oraz występ zespołu regionalnego z Wilamowic.

 

Lutowe spotkanie tolkienowskie w Katowicach

Serdecznie zapraszamy wszystkich katowickich i okolicznych tolkienistów, a także nie-tolkienistów, anty-tolkienistów, alter-tolkienistów i innych gotowych rozmawiać o Tolkienie (a także gotowych rozmawiać na zupełnie inne tematy) na kolejne spotkanie Parmadilich – Sekcji Tolkienowskiej Śląskiego Klubu Fantastyki. Tym razem zbieramy się w sobotę, 6 lutego o godzinie 14 w siedzibie Śląskiego Klubu Fantastyki (ulica A. Górnika 5, Katowice). Będą ciastka.

Wydarzenie na Facebooku: https://www.facebook.com/events/210186345993452

Komentarz do plebiscytu
– Magdalena Słaba

Nasza przyjaciółka, Magdalena Słaba, napisała tak obszerny komentarz do plebiscytu na Tolkienowskie Wydarzenie Roku, że postanowiliśmy zamieścić go jako oddzielny esej tolkienowski. Magdalena zadaje wiele ciekawych pytań i rzuca tyle interesujących propozycji, że chcemy poddać jej tekst pod dyskusję. Zapraszamy do komentowania! – Redakcja (Galadhorn)

elendilion1W odpowiedzi na zawarte pod wynikami plebiscytu na Tolkienowskie Wydarzenie Roku 2015 zachęcające wezwanie do przesłania własnych przemyśleń wzorem tych dokonanych na stronie Elendilionu przez Lorda Ya, Galadhorna oraz M. L., pozwalam sobie na komentarz w tej formie, dotyczący samego plebiscytu oraz fandomu, w dziesięciu następujących punktach.

1. Zgadzam się z tezą, że kandydatów na liście było zbyt wielu. Sprawia to smutne wrażenie, że poszukiwano ich niejako na siłę. O wielu z tych wydarzeń nie mam pojęcia, skoro nie brałam w nich udziału, polegać mogę na relacjach takich, jak te na stronie Elendilionu. Być może stąd się bierze ilość biorących udział w głosowaniu, choć ponad sto osób to już niebagatelna liczba, i siła. Plebiscyt w tej formie nie ma ambicji ani szansy, by kreować podobne wydarzenia w przyszłości. Jeśli kiedyś ktoś zacznie prowadzić interesującego bloga o Tolkienie, albo ciekawą stronę internetową, albo kanał YouTube z wykładami (np. własnymi), to mam nadzieję Elendilion to zauważy. Bo tego nam najbardziej brakuje! Dla mnie zupełnie niezrozumiałe jest, dlaczego nie ma w plebiscycie kategorii sztuki inspirowanej twórczością Tolkiena. Zapewne na początku laureatami byłyby osoby już znane (np. z Aiglosa), ale może po jakimś czasie zgłosiłby się debiutant i wygrał bezapelacyjnie.

2. Zgadzam się, że wydarzenia cykliczne nie powinny być w ogóle brane pod uwagę. Wyobrażam sobie jednak taki wyjątek, że, dajmy na to, w Aiglosie zostanie opublikowany niezwykle wartościowy tekst napisany przez autorytet w dziedzinie (kategoria: najlepszy artykuł). Albo na Tolk Folk przyjedzie nieoczekiwanie zaskakujący gość, który wywróci wszystko do góry nogami, mówiąc w przenośni. Chodzi więc bardziej o pewną niezwykłość i wyjątkowość powtarzalnego wydarzenia, niż o samo to wydarzenie.

3. Bardzo dobrze, że konferencja wrocławska „Kultury oralne?” została zauważona, ale te trzy głosy na nią oddane pokazują moim zdaniem, że z wydarzenia tego można było zrobić? jeszcze większe wydarzenie. Rozumiem M.L. (ukłony), że nie przepada za maruderami (i że zbyt dużo refleksji może mieć opłakane skutki), ale sobie pomarudzę, bo czuję słuszną sprawę. Skoro wartość tej konferencji została ta wysoko oceniona przez uczestników, to czyż nie warto by było opublikować z niej materiałów albo w trakcie takiej konferencji dokonać rejestracji video i zamieścić na kanale YT? To jest mój główny zarzut jako fana ? jak mam się stać z odbiorcy kreatorem (a w każdym razie aktywnym uczestnikiem, zamiast tylko konsumentem), skoro nie mam skąd i jak czerpać inspiracji i wiedzy, a w każdym razie jest to utrudnione? W Warszawie trzykrotnie na Uniwersytecie Otwartym UW dr Marcin Niemojewski proponował kurs ?Sekrety Władcy Pierścieni, czyli o pożytkach z opowiadania bajek i wymyślania języków? i trzykrotnie nie doszedł ów kurs do skutku z powodu braku frekwencji. A potrzeba trzydziestu osób, koszt wynosi prawie 200 złotych za trymestr, spotkania odbywają się raz w tygodniu po 18.00. Mam smutne wrażenie, że Pan Niemojewski po tym doświadczeniu nieprędko powtórzy swój projekt. Ale w trakcie namawiania na różnych forach (TT i FB) do udziału w tym kursie spotkałam się z uwagą, że powinien on odbywać się w Internecie. Wzory mamy jak najlepsze, wystarczy wspomnieć Mythgard Institute, który ostatnio, ku mojej radości, swoje kursy publikuje na YT. Nareszcie! Jak mawiał klasyk: Można? Można! Podejście proponowane przez dr Niemojewskiego jest znaczące, gdyż dotyczy kulturotwórczej roli mitu, a dzieł Tolkiena w szczególności. Takie podejście, obok literaturoznawczego, jest moim zdanie najciekawsze. Brakuje mi też wśród publikacji o Tolkienie podejścia porównawczego oraz eseistyki literackiej, takiej bez ?akademickości? i naukowego rygoryzmu przypisów, źródeł, bibliografii itp.

4. W kwestii The Story of Kullervo, M.L. wybaczy mi, mam nadzieję, ale nazwać to wydawnictwo ?zbiorem kwitów z pralni? to czarująca wprost nonszalancja i dezynwoltura (jeśli tym grozi długie zawodowe grzebanie w Tolkienie, to cieszę się, że jestem tylko miłośniczką literatury, oby mnie ta moja naiwność nie opuściła). Rzecz tę trzeba bowiem docenić poprzez esej Tolkiena On ?The Kalevala? Or Land of Heroes, a także poprzez rozbudowany komentarz Verlyn Flieger, wtedy nabiera ona wartości. Poza tym, lektura tego dzieła może być inspiracją do zapoznania się Kalevalą. Czemu bowiem mają służyć plebiscyty jak ten oraz działalność Tolkienistów ze słusznym stażem i porażającą wiedzą jak nie edukacji tych, którzy co jakiś czas dołączają do grona miłośników Tolkiena. Działalność taka powinna być nastawiona w pewnym stopniu na powtarzalność przez przypominanie. Ktoś, kto nie miał jeszcze w ręku The Story of Kullervo, po ?kwitach z pralni? co najmniej podniesie brwi ze zdumienia (po cóż zatem było wydawać??).

5. Nie doceniacie znaczenia filmowego Hobbita. Rola filmów Petera Jacksona nie jest tak bagatelna, jak chciałoby się miłośnikom literatury wydawać. Nie da się ukryć, że dzieła Tolkiena są trwałym elementem kultury masowej, dla której film, jako dziedzina sztuki, jest ważnym nośnikiem treści. Filmy te są już dziedzictwem tolkienowym, a więcej niż krytyczny stosunek Christophera Tolkiena do nich ? takim samym dziedzictwem, ku racjonalnej refleksji wszystkich fanów, Ringersów nie wyłączając. Jestem fanką literatury, ale znajomość z Tolkienem zaczęłam od filmu (uwielbiam kino). Oczywiste, że to wpływa na moje postrzeganie twórczości JRRT, ale nie jest to wpływ negatywny.

6. Dla mnie miejsce czwarte dla wyprawy tolkienowskiej do Anglii to sukces organizatorów wyprawy. Tu z kolei ukłony dla Galadhorna i Toma Goolda. Skoro bowiem biadamy nad kiepskim poziomem aktywności fanów (w pewnych dziedzinach przynajmniej), to udział w wyprawie i sposób jej organizacji powinien być premiowany. Wątpliwości co do umieszczenia tego wydarzenia w plebiscycie traktuję jak zdziwienie mieszkańców Shire?u faktem, że Bilbo dał się zaciągnąć na wyprawę do Samotnej Góry. Czuję się wyróżniona, jako uczestniczka. Jasne, że zagłosowałam na wyprawę? Jeszcze większe wydarzenie byłoby, gdyby na kolejną wyprawę (do Śródziemia?) pojechali (niemal) wszyscy rodzimi Tolkieniści, czyli naukowcy razem z fanami (aby się zamienili miejscami?).

7. Miejsce trzecie dla mapy Pauline Baynes dziwi mnie pozytywnie. To jest taki artefakt, który dotarł do wszystkich zainteresowanych za pośrednictwem Internetu. Można było stwierdzić jego wartość na własne oczy. Wydatna pomoc Blackwell Rare Books w odszyfrowaniu pisma Pani Baynes i Tolkiena spowodowała, że nie trzeba było jechać do Oksfordu, żeby to piękne znalezisko obejrzeć (był dreszczyk po stwierdzeniu, że pod nazwą Dorwinion kryje się Mildor!). A że sam antykwariat uczynił z tego wydarzenie, chyba nie powinno dziwić. Możliwe, że dla takich zdarzeń przydałaby się osobna kategoria, np. odkrycie roku. Mnie osobiście najbardziej zainspirowała reakcja na to odkrycie ze strony Galadhorna, który zamówił artykuł dla Elendilionu. Wtedy jego odkrycie stało się też moim?

8. Tak, przedstawienie Hobbita w etnolekcie wilamowskim (mam nadzieję, sądząc po zapowiedziach, że już niedługo w Teatrze Polskim w Warszawie, co da okazję do spotkania Tolkienistów stołecznych), zasługuje na swoje miejsce. Podobnie jak Beowulf po polsku (mój numer jeden). Liczę, że miejsce 1. i 2. w plebiscycie dodatkowo rozkręci zainteresowanie tymi wydarzeniami.

9. W kwestiach fandomowych: potrzebna pilnie nowa i często uaktualniana strona Śląskiego Klubu Fantastyki, Sekcji Tolkienowskiej, a także częsty kontakt sekcji z członkami (maile!), skoro fani nie są aż tak bardzo mobilni w terenie (hobbici, wiadomo?) oraz w ogóle większa obecność spraw tolkienowskich i około tolkienowskich w Internecie (jak wyżej).

10. Co do porównania fandomu polskiego i światowego: nie ma jeszcze u nas tradycji poświęcania wolnego czasu na aktywności, z których nie ma bezpośredniego ?pożytku?, a jest ?jedynie? intelektualna rozrywka. Ale pewnie kiedyś będzie lepiej? W tym roku setna rocznica udziału Tolkiena w bitwie nad Sommą. Temat Tolkien Reading Day w związku z tym to „Życie, Śmierć i Nieśmiertelność” ? jest to też temat seminarium tolkienowskiego planowanego na lipiec. Kto z naszych Tolkienistów – akademików pisze na nie wystąpienie?

Magdalena Słaba

Ogłaszamy Tolkienowskie Wydarzenie Roku 2015

logo_elendilion_white_500Przyszła pora na podsumowanie naszego plebiscytu na Tolkienowskie Wydarzenie Roku. Przez dwa tygodnie mogliście głosować na jedno z dwudziestu trzech wydarzeń z najróżniejszych kategorii. Znamy już wyniki. Ale ponieważ aspirujemy z naszym plebiscytem do co najmniej Oscarowej rangi, nie ograniczymy się się prostego podania wyników. Żeby ożywić nieco dyskusję i podpowiedzieć kilka punktów widzenia na wyniki, poprosiłem o pomoc znanych w szerokich tolkienowskich kręgach Galadhorna i M.L.-a by podzielili się z naszymi czytelnikami kilkoma słowami komentarza. Zapraszam do zapoznania się w wynikami, choć zaczniemy od kilku ogólnych słów o samym plebiscycie.

Przeczytaj resztę wpisu »

Kolejny smoczy owad

imagePamiętacie Mariom Carvajal, Eduarda Faúndeza i dr Davida Ridera z Uniwerysytetu Stanowego Północnej Dakoty, którzy odkrytego przez siebie patagońskiego pluskwiaka nazwali Planois smaug? Ci sami naukowcy trafili w Nowej Gwinei na kolejnego owada, też z nadrodziny tarczówek (pentatomoidea), ale dużo większego niż poprzedni. Ale tak samo potrzebował nazwy. Eduardo Faúndez tak opisuje proces jej wymyślania:

Szukając nazwy pasującej do rozmiarów naszego owada – być może to najzabawniejsza część pracy w laboratorium – przypomnieliśmy sobie, że nazwaliśmy Planois smauga ze względu na rozmiar, ale ten był o wiele większy! Zatem pojawiło się następujące pytanie: Czy jest smok większy od Smauga? Odpowiedź była: tak, jest jeden szczególnie duży smok, Ankalagon Czarny.
Chociaż nie jest tak sławny jak Smaug, Ankalagon był opisywany jako gigantyczny, jest największym smokiem jaki kiedykolwiek istniał w Uniwersum Tolkiena. Ankalagon zdecydowanie był wystarczająco duży dla naszego owada, jak również był czarny i przerażający. Nasz owad pasował również do tej drugiej części.

W ten sposób świat opisany owadów wzbogacony został o nowy gatunek: Tamolia ancalagon. Mariom Carvajal opisuje owada jako doskonale i elegancko czarnego, z ostrymi końcówkami, które nadają mu wygląd złego gościa, i z idealnymi akcentami czerwonawych piorunów przecinających środkową część jego przednich skrzydeł.

Źródło: http://entomologytoday.org/2015/12/23/new-giant-stink-bug-named-after-j-r-r-tolkiens-ancalagon-the-black

Pomagamy Nikolce!
Tolkieniści, czyńmy dobro!

W tym roku Tolkieniści wspólnie z innymi Wolnymi Ludami Śródziemia chcą pomóc tej Dziewczynce. Nikola potrzebuje Waszej pomocy. Nawet Wasze 5,- czy 10,- złotych może upiększyć jej życie. Nikola potrzebuje szczególnego wózka inwalidzkiego. Jest on bardzo drogi. Ale wspólnie możemy coś dobrego zrobić. Prosimy Was o hojne wpłaty na ten konkretny cel. Akcji patronuje Elendilion.

Podajcie dalej!

Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
Bank BPH S.A.

15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
Tytułem: 14990 Kurpas Nikola darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

pomoc_1

Fictional Maps International Conference 2016 w Katowicach

25501-1-1355124142Szykuje się ciekawe wydarzenie dla miłośników fantastyki. W Katowicach w dniach 21-23 stycznia 2016 w Centrum Informacji Naukowej i Bibliotece Akademickie (CINiBA) odbędzie się międzynarodowa konferencja Fictional Maps International Conference 2016 poświęcona zagadnieniom map światów fantastycznych. Temat był bliski sercu Tolkiena, który mówił, że zaczyna od mapy i wtedy dopasowuje opowieść (start writting with a map and [then] make the story fit). Jednym z wykładów wygłosi Stefan Ekman z Uniwersytetu w Göteborgu, autor książki Here Be Dragons: Exploring Fantasy Maps and Settings. Nie zabraknie też tematów bezpośrednio nawiązujących do dzieł Tolkiena. Dla słuchaczy wstęp jest wolny. Konferencja odbędzie się w języku angielskim.

Poniżej prezentujemy pełen plan imprezy: Przeczytaj resztę wpisu »

Wcześniejsze wpisy →